Królowa bez korony: Lodali Barbera d’Alba “Lorens” 2017

Królowa bez korony: Lodali Barbera d’Alba “Lorens” 2017

Trudno ukraść nawet skrawek blasku chwały w miejscu, gdzie rządzą niepodzielnie król i królowa włoskich win. Tak bowiem w Piemoncie nazywane są dwa najsłynniejsze wina – Barolo i Barbaresco. Choć region ten produkuje relatywnie niewielki wolumen, w obrębie jego granic znajduje się najwięcej apelacji klasy DOCG w całym kraju. Porównywany jest często z Burgundią ze względu na rozdrobniony charakter rodzinnych winnic oraz blade w kolorze wina o świetnym potencjale dojrzewania. Wśród czerwonych szczepów króluje oczywiście Nebbiolo, które daje najszlachetniejsze i najdroższe wina. Barbera, choć większa areałem, ustępuje mu sławą. Nie znaczy to wcale, że nie ma potencjału do tworzenia wyjątkowych win. Sztuką jest zatem odszukać, nie dając się oślepić królewskiej chwale, urok w niepozornej dworzance, która brak tytułów nadrabia ciekawą historią i unikalnym charakterem. Moim punktem wyjścia jest, położone pośród winnic, niewielkie i urokliwe miasto Alba oraz jego górzyste okolice.

Widok na otoczone winnicami wzgórza Langhe

Wzgórza Langhe, obejmujące południową część regionu Piemont, słyną z wielu doskonałych win. Wysokiej jakości owoców sprzyja tam zarówno alpejski chłód jak i śródziemnomorskie słońce. Zimne poranki i ciepłe dni zapewniają wzorowe warunki do powolnego i równomiernego dojrzewania winogron. Stoki u podnóży wzniesień gwarantują korzystną ekspozycję nasadzeń i różnorodność gleb. Podłoże dla winnic stanowi głównie glina z dużą zawartością wapienia i kredy. Spośród wielu uprawianych tam szczepów, największym areałem pochwalić się może wydajna Barbera. Historia tej odmiany prawdopodobnie sięga starożytności a jej udokumentowana część zaczyna się w dwunastym wieku. Pochodzenie szczepu przypisuje się miejscowości Monferrato leżącej na północnym krańcu wzgórz Langhe, co czyni Barberę szczepem autochtonicznym dla Piemonte. Tam właśnie znajduje się większa część jej winnic, choć można ją spotkać również w Lombardii czy Emilia Romagna a także Australii i USA. Dwie najlepsze apelacje dla tego szczepu to Barbera d’Alba oraz Barbera d’Asti biorące swoje nazwy od dwóch nieodległych od siebie miasteczek. Tak, jak w przypadku Barolo i Barbaresco – istnieje subtelne rozróżnienie pomiędzy winami z tych dwóch terroir. Te z okolic Asti prezentują lżejsze i przystępniejsze oblicze, które Włosi nazywają często kobiecym. Alba zaś to miejsce, gdzie Barbera nabiera więcej struktury, tanin i potencjału dojrzewania. Z tych cech chętnie korzystają najlepsi producenci, którzy dostrzegają piękno w skądinąd powszechnej odmianie. Niektórzy z nich wcielają nawet wina z apelacji Barbera d’Alba do swoich prestiżowych linii. Nie inaczej jest w przypadku Waltera Lodaliego, którego Barbera Lorens z rocznika 2015 wyróżniona została platyną Decanter World Wine Awards.

Po śmierci Lorenzo, pieczę nad interesem przejęła jego niestrudzona żona, od której fachu uczył się ich jedyny syn Walter. Ostatecznie to właśnie on zajął stanowisko zarządcy i wniósł sporo innowacji oraz profesjonalizmu do przedsięwzięcia.

Długo przed objęciem sterów winiarni przez Waltera, jego dziadek – Giovanni Lodali, rozpoczął produkcję wina dla gości swojej niewielkiej restauracji w miasteczku Treiso. Wieść o lokalnym specjalne szybko się rozniosła, co sprawiło, że zaczął traktować tworzenie win coraz poważniej. Co najważniejsze, przekazał swoje winiarskie zacięcie synowi. W 1955 Lorenzo Lodali uzyskał dyplom szkoły enologicznej w Albie, żeby trzy lata później, razem z żoną Ritą, rozpocząć produkcję win słynnych apelacji Barolo i Barbaresco. Wraz z latami działalności selekcja rozrosła się również o inne apelacje, m.in. właśnie o Barbera d’Alba. Po śmierci Lorenzo, pieczę nad interesem przejęła jego niestrudzona żona, od której fachu uczył się ich jedyny syn Walter. Ostatecznie to właśnie on zajął stanowisko zarządcy i wniósł sporo innowacji oraz profesjonalizmu do przedsięwzięcia. W 2005, na cześć swojego ojca, stworzył linię Lorens (od imienia Lorenzo w piemonckim dialekcie).

Obok Barolo i Barbaresco to właśnie Barbera dopełniła topowej selekcji. Posunięcie okazało się wielkim sukcesem, co przyniosłoby, z pewnością, dumę pierwszemu zawodowemu winiarzowi rodziny Lodali, którego pasję kontynuował jego syn. W tegorocznym zestawieniu magazynu Winemag, Barbera Lorens znalazła miejsce wśród 100 najlepszych włoskich win.

Wino w ustach trwa długo a z każdym kolejnym łykiem woła o kulinarny akompaniament. Sam producent poleca je do gulaszu z dziczyzny w towarzystwie, a jakże, piemonckich trufli.

Lodali Barbera d’Alba Lorens 2017 to wino powstające w oparciu o owoce winnic położonych przy miejscowościach Treiso i Roddi. Odbyło dojrzewanie we francuskich dębowych beczkach typu barrique, które trwało 12 miesięcy. W jego szacie przejawia się głęboki, ciemny, rubinowy kolor. Koncentracja barwy zaskakuje, gdyż zwykle Barbera daje znacznie bledsze wina. W nosie znajduję świeże owoce – maliny, wiśnie i jeżyny. Krok w krok z owocowymi aromatami idzie beczkowa wanilia i czekolada a po dłuższej chwili również pieprz i wzruszona ziemia. W ustach natomiast dominacja owocu jest ewidentna a przyprawy jedynie urozmaicają smak zamiast stanowić jego esencję. Należą się za to brawa, ponieważ charakterystyka szczepu nie jest nimi zagłuszona a jedynie wsparta. Ciało wina jest pełne, czego podstawę stanowi piętnastoprocentowy alkohol. Taniny dają o sobie znać ale są zaskakująco miękkie jak na wciąż młody rocznik. 2017 zyskał pijalność znacznie wcześniej niż 2015 z oczywistą korzyścią dla niecierpliwych smakoszy. Ucieszy ich również to, że choć wskazana, dekantacja w tym przypadku na pewno nie jest konieczna. Wino pięknie pokazuje się i bez niej pod warunkiem poszanowania jego klasy kieliszkiem o adekwatnej pojemności. To wino w ustach trwa długo a z każdym kolejnym łykiem woła o kulinarny akompaniament. Sam producent poleca je do gulaszu z dziczyzny w towarzystwie, a jakże, piemonckich trufli. Podpisuję się wszystkim rękami. W Albie i okolicach na pewno znalazłoby się kilku zdolnych kucharzy, którzy wyczarowali by sto kolejnych dań pasujących pod tę Barberę. Większość zapewne byłaby oparta o czerwone mięsa i wyraziste sosy, grzyby, pieprz oraz lukrecję. Najkorzystniej byłoby po prostu się tam wybrać, żeby zasmakować lokalnych specjałów w regionie, który zapoczątkował gastronomiczny ruch Slow Food. Rodzina Lodali z przyjemnością przyjmuje gości ciekawych dobrego jedzenia i wybornych win, więc program z góry skazany byłby na sukces.

Barbera Lorens nie przejawia kompleksu drugiego szczepu. Jest piękna i dumna a, w swojej klasie, może nawet rzucić wyzwanie królewskiej parze. W świecie win wysoka wartość bywa ukryta pomiędzy filarami oczywistej sławy. Godzi się zatem niekiedy sięgnąć głębiej i zrobić krok w nieznane. Choćby po to, aby lepiej poznać własny gust lub wychwycić w nim nieuchronną zmianę

 

Wino jest darem natury: Orsi Vigna del Grotto 2018

Wino jest darem natury: Orsi Vigna del Grotto 2018

Pod koniec każdego roku w Berlinie organizowane są targi win naturalnych – RAW Berlin. Tegoroczne raczej nie odbędą się z wiadomych przyczyn. Wracając jednak pamięcią do tych ostatnich w 2019 roku, wspominam szczególnie spotkanie z jednym winiarzem. W zasadzie jednak bardziej wspominam spotkanie z winami, gdyż przy jego stoisku nikogo nie było. Zauważyć dała się jednak wiadomość dla odwiedzających, która brzmiała mniej więcej tak: “Cześć! Nie jestem barmanem, z nalewaniem wina poradzisz sobie sam. Jestem winiarzem a to miejsce jest dla mnie tym czym dla dzieci jest wielki sklep z zabawkami. Można mnie spotkać przy innych stoiskach z kieliszkiem w dłoni. Jeśli coś Ci zasmakuje, zapraszam do kontaktu”. Tak właśnie z potencjalnymi nabywcami jego win, komunikuje się Federico Orsi. Skutecznie – dotarła do nas właśnie partia jego butelek. Taki rodzaj marketingu możliwy jest jedynie przy spełnieniu bardzo ważnego warunku – produkt musi być wyjątkowy a tak właśnie jest w tym przypadku. Zacznijmy jednak od początku.

Na północy Włoch, granicząc od południa z Toskanią a od północy z Veneto, mieści się region o nazwie Emilia Romagna. Jest duży i płodny a jego winiarska historia sięga starożytności. Znany jest, w kontekście wina, między innymi z Lambrusco, które powstaje z owoców winorośli gatunku Vitis Labrusca. To fakt wyjątkowy, ponieważ przytłaczająca większość uprawianych na świecie winorośli to Vitis Vinifera. Regionowi temu sławę przyniosły również jego znakomite produkty kulinarne – długowieczny ocet balsamiczny z Modeny czy ceniony twardy ser Parmigiano Reggiano. Pomimo sporego areału, tylko niewielka część wina klasyfikowana jest apelacją DOC czy DOCG. Tych ostatnich mamy jedynie dwie – obie stosunkowo młode, co może wskazywać na to, że winiarze zaczynają skupiać się coraz bardziej na jakości win niż wielkości produkcji. Okolice Bolonii – stolicy Emilia Romagna – to miejsce, gdzie powstają wina apelacji DOC Colli Bolognesi. Winnice mieszczą się głównie na południowy-zachód od miasta, u podnóża Apeninów. Różnorodność glebowa i sprzyjający klimat sprawiają, ze jest to strefa doskonała do produkcji jakościowych win. W 2010 wyodrębniono z niej podregion Colli Bolognesi Classico Pignoletto, który zyskał miano drugiego (po Albana Romagna) DOCG w regionie. W 2014 rozszerzono granice apelacji, usuwając jednocześnie człon Classico z jej nazwy. Ciekawą historię ma nazwa szczepu, który jest tam wykorzystywany. Oryginalnie zwany Pignoletto, teraz identyfikowany jest jako Grechetto di Todi (lub Grechetto Gentile). Zmiana ta podyktowana była odkryciem zbieżności DNA Pignoletto z innym szczepem używanym we Włoszech – Grechetto. Utrata tej, domniemanej do tej pory, ekskluzywności sprawiła, że winiarze zdecydowali się ochronić nazwę w kontekście miejsca pochodzenia. Tym samym uzyskali region o chronionej apelacyjnie nazwie Pignoletto, w którym uprawia się szczep Grechetto – ten sam lecz z nowym imieniem. Brzmi znajomo? Bardzo podobna historia miała miejsce na niedalekiej północy, w apelacji Prosecco, odnośnie szczepu Glera. On również nazywany był Prosecco do czasu, kiedy jego tożsamość nie została zagrożona winami o tej samej nazwie lecz z innych regionów.

To właśnie w ramach apelacji Colli Bolognesi Pignoletto Superiore DOCG (choć nie do końca, o czym później) swoje wina tworzy Federico Orsi.

Winnica Orsi Vigneto San Vito pozwala ekosystemowy na samoregulację, co wpływa znacząco na zdrowie roślin oraz jakość owoców, które dają.

Orsi Vigneto San Vito mieści się wśród wzgórz okolic Bolonii, w miejscowości Valsamoggia. Historia producenta sięga przeszło 50 lat lecz sam Federico dołączył do przedsięwzięcia w roku 2005. Jego przekonania nadały firmie nową filozofię, której podstawą jest zgoda z naturą oraz pokazywanie odrębność wynikającej z lokalnego terroir i używanych szczepów. Unikalny charakter ponad wypłaszającą standaryzacją. Winnice prowadzone są zgodnie z ideologią biodynamiczną, co oznacza że nie są sztucznie nawożone ani nawadniane. Ekosystemowi pozwala się na samoregulację, co wpływa znacząco na zdrowie roślin oraz jakość owoców, które dają. Minimalna interwencja preferowana jest również w winiarni, gdzie wina fermentują spontanicznie z użyciem naturalnych drożdży. Zatrzymuje się w nich naturalny osad, rezygnując z procesu filtracji. Znaczenie ma także bardzo niska zawartość siarczynów (nie przekraczająca 12 mg/l) pozwalająca na klasyfikację jako wina naturalne.

Ekologiczna myśl tego przedsiębiorstwa rozszerza się dodatkowo na uprawę warzyw oraz świń rasy Mora, z których produkty trafiają do lokalnych restauracji.

Soczyste owoce, aksamitna struktura, średnia kwasowość i trwały, pikantny finisz współpracują doskonale. Ręka sama wraca raz po raz do kieliszka, wina Orsi Vigna del Grotto żeby utrwalić ten smak, którego wina konwencjonalne nigdy nie osiągają.

Orsi Vigna del Grotto Pignoletto 2018 to wino, którego bazą są owoce winnic Grotto i Grottino. Ich areał to ok 1,5 ha a sam winiarz określa je jako najlepsze, jakimi dysponuje. Mam wrażenie, ze Vigna del Grotto porównać można do szampańskich Cuvee Prestige czyli klejnotów w koronie producenta. Spontaniczna fermentacja odbyła się w dużych beczkach z francuskiego dębu Allier. Wino dojrzewało w nich przez 9 miesięcy i było w tym czasie poddane procesowi battonage (mieszaniu z drożdżowym osadem). Pomimo tego, że na stronie internetowej wino określone jest jako Pignoletto DOCG, nazwy tej w roczniku 2018 nie można znaleźć na etykiecie wina. Na kontretykiecie ponadto w miejscu szczepu napisano tylko P. Nasuwa mi to wniosek, że nie jest zaklasyfikowane jako apelacyjne. Może to wynikać z niechęci producenta do stosowania ustalonych urzędowo metod produkcji lub po prostu zbyt wysokich kosztów uzyskania tego tytułu. Jak dla mnie nie zmienia to nic – wino jest wspaniałe. Jego kolor jest złoty i głęboki. Trudno nie dostrzec osadu, który mąci nieco barwę zaznaczając swoją obecność. W nosie zaczyna się prawdziwe przedstawienie. Gruszka, miód lipowy, pigwa, młoda morela, polne kwiaty, grejpfrut – trudno nadążyć z notowaniem! Aromaty są wyraźne i czyste choć zaraz po otwarciu butelki pojawia się na krótką chwilę odrobina lotnej kwasowości. Nic zaskakującego w kontekście naturalnych win. Po chwili nie ma już po niej śladu. W ustach wino jest gęste i pełne smaku. Soczyste owoce, aksamitna struktura, średnia kwasowość i trwały, pikantny finisz współpracują doskonale. Ręka sama wraca raz po raz do kieliszka, żeby utrwalić ten smak, którego wina konwencjonalne nigdy nie osiągają. To wino naturalne w najlepszym wydaniu. Nie muszę usprawiedliwiać tym tytułem jego wad. Wręcz przeciwnie, używam go jako wyróżnienia i dowodu na to, że można zrobić doskonałe wino w pełnej zgodzie z naturą. Wyobrażam sobie, że znakomitą parą kulinarną byłyby tu organiczne warzywa z upraw Orsi, na przykład w formie risotto. Słodka mortadela ze świń Mora także dałaby dobre połączenie podobnie jak pieczony dorsz z ziołową kruszonką. Nie radziłbym zabijać jego potencjału zbyt niską temperaturą. Pokazuje się świetnie nawet w 12 stopniach czyli chłodne a nie lodówko zimne.

Fascynującym elementem poznawania świata win jest ciągłe poszukiwanie. Kiedy już myślę, że znam wszystko, zawsze pojawia się nowy szczep, region czy metoda produkcji, które wnoszą świeżą wartość. Naturalne Pignoletto jest tego doskonałym przykładem. Niemożliwym jest przejście obok niego obojętnie, co z pewnością nie oznacza że wpadnie w każdy gust. Warto jednak podjąć to ryzyko z przeświadczeniem, że w życiu pamięta się jaskrawość i silne emocje a nie szary standard zamknięty w pudełku. Wie to niewątpliwie Federico Orsi – winiarz i entuzjasta, z całym dla nich szacunkiem – nie barman.

 

Producent miesiąca 08| 2020: Cantina Bolzano/Kellerei Bozen

Producent miesiąca 08| 2020: Cantina Bolzano/Kellerei Bozen

Typowe obrazy włoskich regionów winiarskich zazwyczaj przedstawiają stare winnice przeplatane drzewami oliwnymi czy cyprami i ciepłym, słonecznym klimatem. Takich widoków nie znajdziecie w Alto Adige. Na tle stromych, pokrytych śniegiem gór, znajdziemy zarówno piękne nowoczesne winnice, jak i tradycyjne budynki, bardziej przywodzące na myśl Austrię niż Toskanię.

Położenie Południowego Tyrolu znacznie wpłynęło na jego historię. Zmiany geopolityczne sprawiły, że region funkcjonuje na styku kultur włoskiej i austriackiej. Od XI rozpoczęto roszady. Alto Adige należało początkowo do Bawarii, potem było pod panowaniem Habsburgów, aż do XVIII w. gdy Napoleon włączył te region do Austrii. W XIX w. region znowu został włączony do Bawarii. Z kolei po I-ej Wojnie Światowej został włączony do Włoch. I tak już zostało do dzisiaj. Liczne migracje i przesiedlenia ludności sprawiły, że w Alto Adige mimo, że językiem urzędowym jest włoski, to praktycznie wszystkie nazwy tłumaczone są na język austriacki lub niemiecki. Italianizacja wprowadzona za rządów Benito Mussoliniego nie przyniosła oczekiwanych przez dyktatora efektów ze względu na wybuch II Wojny Światowej, ale także na przynależność kulturową. Tak jak trudno jest przesadzać stare krzewy tak równie trudno wpływać na przynależność kulturową.

W Południowym Tyrolu naprawdę trudno trafić na wino słabszej jakości

Historia oraz geologia Alto Adige odcisnęły piętno także w formie uprawy winorośli oraz produkcji wina. W przeciwieństwie do reszty Włoch w regionie prym wiodą spółdzielnie, które produkują aż 70% win z regionu. Nie mają jednak one nic wspólnego z przemysłową produkcją win niskiej jakości. Kooperatywy w Alto Adige przywiązują wielką wagę do jakości swoich win – najlepsze butelki z regionu często pochodzą właśnie ze spółdzielni. Ma to swoje uzasadnienie. Ponad 5000 winiarzy posiadających niewielkie winnice, często jednohektarowe, decydują się na połączenie swoich sił. Dzięki stabilności jaką zapewnia im spółdzielnia winiarska nie muszą rezygnować z jakości. Dlatego w Południowym Tyrolu naprawdę trudno trafić na gorsze wino.

Alto Adige jest jednym z najmniejszych regionów winiarskich we Włoszech, stanowiący zaledwie jeden procent krajowej produkcji, jednak region ten słynie z wyjątkowo wysokiej jakości win.

Aż 98 procent win produkowanych w Alto Adige ma najwyższą możliwą we Włoszech apelację DOC. Chroniona przez wysokie szczyty i łańcuchy górskie na południowym krańcu Alp, Alto Adige leży w klimatycznej strefie, która stwarza wyjątkowe warunki geologiczne do uprawy winorośli. Alpy chronią region przed zimnymi masami powietrza i opadami z północy, a ciepłe, wilgotne prądy powietrza z jeziora Garda i Morza Śródziemnego przedostają się do Górnej Adygi. Łagodne słoneczne dni, ciepłe gleby, wystarczające opady, chłodne noce i silne wiatry nadają winom z Alto Adige owocową świeżość. Podczas gdy na wysokości do 1000 metrów (3300 stóp) nad poziomem morza, wymagające odmiany, takie jak Pinot Blanc, Sauvignon Blanc czy Pinot Noir, charakteryzują się szczególną finezją a w słonecznych dolinach późno dojrzewające odmiany, takie jak Lagrein, Merlot czy Cabernet mogą w pełni rozwinąć swoje smaki i aromaty.

Wina od Cantina Bolzano

Cantina Bolzano reprezentuje dwie spółdzielnie – Santa Magdalena i Cantina Gries, które połączyły się w latach 60. Pomimo że zrzesza aż 224 winiarzy, spółdzielnia w Bolzano utrzymuje charakter rodzinnego przedsięwzięcia. Dużą zasługę ma w tym Klaus Sparer, obecny dyrektor generalny, który jako przedstawiciel kolejnego trzeciego pokolenia rodziny, związał swoje życie z winnicą. To, co wyróżnia Bolzano to silne przywiązanie do jakości i tradycji. W erze kultowych producentów win garażowych, skupiających się na jednej lub dwóch odmianach, Cantina Bolzano pokazuje co można osiągnąć dzięki pracy zespołowej. Klimat pozwala na produkcję win zarówno o pełnym ciele oraz bujnym owocu jak i wibrującej kwasowości. Najpopularniejsze szczepy to endemiczne Lagrein i Schiava, ale świetną jakość pokazują też Pinot Grigio, Cabernet Sauvignon czy Pinot Noir. Wielkość spółdzielni powoduje, że oferta jest bardzo różnorodna, a doświadczenie i potencjał finansowy grupy gwarantuje wysoką oraz stabilną jakość.

  • KELLEREI BOZEN PINOT BIANCO/WEISSBURGUNDER

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN GEWÜRZTRAMINER

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN SANKT MAGDALENER CLASSICO

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN PINOT GRIGIO

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN CHARDONNAY KLEINSTEIN

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN PINOT NERO / BLAUBURGUNDER

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN SAUVIGNON RISERVA

    SZCZEGÓŁY
  • KELLEREI BOZEN CABERNET MUMELTER

    SZCZEGÓŁY
Producent miesiąca 06| 2020: Ca’Tullio

Producent miesiąca 06| 2020: Ca’Tullio

Miłośnikom win włoskich nie trzeba przedstawiać Veneto, jednak nawet ich uwadze, umknąć może schowany w jego cieniu, graniczący ze Słowenią, region Friuli. Znany przede wszystkim z produkcji win białych, pochwalić się może licznymi szczepami endemicznymi, ale także ikoną włoskich win musujących – Prosecco, którego sprzedaż w ostatniej dekadzie wzrosła dziesięciokrotnie. Co sprawiło, że właśnie to wino stało się światowym fenomenem?

Prosecco to włoskie wino musujące produkowane w regionach Veneto i Friuli Venezia Giulia na wzgórzach na północ od Treviso, gdzie klimat jest klasyfikowany jako ciepły i umiarkowany, choć dość deszczowy. Nawet podczas najbardziej suchych miesięcy opady są niemałe. Region ma dość zróżnicowane gleby, ale przede wszystkim jest to mieszanka wapienia, gliny, margla i piaskowca morskiego. Takie warunki są idealne do uprawiania Glery, która jest głównym szczepem, z którego produkuje się Prosecco, choć dopuszcza się również dodawanie takich winogrona jak: Verdiso, Bianchetta Trevigiana, Perera, Chardonnay, Pinot Bianco, Pinot Grigio czy Pinot Noir.

Miłośnikom win włoskich nie trzeba przedstawiać Veneto, jednak nawet ich uwadze, umknąć może schowany w jego cieniu, graniczący ze Słowenią, region Friuli.

“Poszłam po mleko, kupiłam Prosecco”, “Wejdź jeśli masz Prosecco”, “Prosecco made me do it” – kult ulubionego wina musującego milionów nie słabnie. Mogło by się wydawać, że Prosecco od zawsze było nieodłączną częścią celebracji. Jednak prawdziwy boom sprzedaży rozpoczął się dopiero w 2008 roku, gdy światowa gospodarka znajdowała się w recesji, a konsumenci zaczęli szukać alternatywnego wina musującego, które byłoby w lepszej cenie niż szampan.

Klasyczny wizerunek hiszpańskiej Cavy, która często (choć niesłusznie) traktowana jest jako “tani szampan” sprawił że na rynku powstała nisza, w którą idealnie wpisało się Prosecco, kojarzone z nonszalanckim włoskim stylem i niedrogim luksusem z nutką elegancji. Dźwięczna i łatwa do wypowiedzenia nazwa również jest ogromną korzyścią w skomplikowanym i zmiennym świecie wina.

Sposób produkcji Prosecco wpływa nie tylko na niższy koszt produkcji, ale również na jego styl – lekki i owocowy, zupełnie inny od klasycznej Cavy czy Szampana, których smak jest bardziej złożony i zazwyczaj bardziej wytrawny. Wszechstronność Prosecco sprawia, że jest idealne czy jako aperitif przed kolacja, czy na wieczorne spotkania. Idealnie nadaje się do koktajli takich jak uwielbiane Aperol i Hugo Spritz czy bardziej klasycznych Mimozy czy Bellini. Nawet koktajle tradycyjnie mieszane z szampanem, dziś zazwyczaj robione są na bazie właśnie Prosecco.

 

Prosecco produkuję się metodą Charmata, czyli tzw. metoda tankowa.

Czy Prosecco może stać się jeszcze bardziej popularne? Bardzo możliwe że tak. W maju tego roku zatwierdzono nowe regulacje, które pozwalają na produkcję… różowego Prosecco! Winiarze, którzy zdecydują się na ten ruch będą mogli zacząć sprzedaż swoich butelek od stycznia 2021. Czy połączenie Glery z Pinot Nero okaże się strzałem w dziesiątkę? Czy bladoróżowe bąbelki zastąpią intensywnie pomarańczowego Aperola? O tym będziemy mogli się przekonać już za kilka miesięcy.

Historia Juliskiego winiarstwa

Od czasów Imperium Rzymskiego wino z Wenecji Julijskiej uważane było za wyjątkowe. Żona Cesarza Augusta uważała, że picie wina z obszaru dzisiejszej Akwilei ją odmładza. Upodobała sobie przede wszystkim wino o nazwie Puxinum z małego miasteczka Pucino, które uważane jest za praprzodzka dzisiejszego Prosecco. Co prawda posiadało zdecydowanie mniej bąbelków (a na początku nie miało nawet żadnych!), było jedynie delikatnie perliste, ale mimo wszystko jego lekki i orzeźwiający styl może skłaniać do porównania go z Prosecco, które znamy dzisiaj. Dzięki upodobaniu rzymskich władców do win z Akwilei na tym obszarze nastąpił rozkwit winiarstwa. Coraz większą wagę przywiązywano do uprawy winorośli oraz winifikacji. Czerpano przede wszystkim z naleciałości kultury celtyckiej, której to ludy wprowadziły na tereny dzisiejszej Akwilei nasadzenia winogron. Dlatego większość ówczesnych jak i obecnych win produkowana jest w dużej mierze ze szczepów endemicznych, co często pozwala na większą fantazję w produkcji wina. Z tego też względu łatwiej o wdrażanie pionierskich technik, które w konsekwencji pozwalają na tworzenie bardziej wyrafinowanych i nietuzinkowych win. Za początek innowacyjnych rozwiązań można uznać wprowadzenie w I w. n.e. drewnianych beczek oraz betonowych kadzi w procesie produkcji wina. Julijscy winiarze jako pierwsi zdecydowali się na taki krok. Dzięki temu zaczęto szerzej patrzeć na wino. Stąd też powstała koncepcja produkcji wina musującego z lokalnego szczepu. Już w XIII w. w dokumentach opisujących stan handlu w regionie można odnaleźć wzmianki świadczące o produkcji lekkich białych win, także i tych musujących. W końcu w XVII w. praca nad produkcją wina musującego zaczęła nabierać wyczekiwanego kształtu. Na wzgórzach Conegliano Valdobbiadene zaczęto produkować nowoczesną metodą tzw. tankową (później nazwaną metodą Charmata) wino musujące z lokalnego szczepu Prosseco (od 2009 roku zmieniono jego nazwę na Glera). Charakteryzowało się ono lżejszymi bąbelkami oraz bardziej owocowym aromatem niż wina produkowane metodą szampańską. Od tego momentu w dwóch regionach: Veneto oraz Friuli powstawały wina, które w późniejszym okresie podbiły cały Świat. Sława Prosecco wzięła się przede wszystkim ze względu na jego niezobowiązujący charakter i szeroką dostępność. Punktem kulminacyjnym był rok 2013, w którym sprzedano więcej wina musującego ze szczepu Glera niż Szampana!

W samym sercu Friuli, w miejscu niezywkle głęboko przesiąkniętym historią, znajduje się winnica Ca’Tullio, gdzie uprawia się winogrona z prawdziwą pasją i powołaniem.

O Friuli

Friuli leży na północnym wschodzie Włoch, między Austrią, Słowenią, Morzem Adriatyckim i Veneto. Chociaż region ten jest stosunkowo nieduży w porównaniu do reszty Włoch, to jest idealnym miejscem dla fanów białych win. Za to pochwalić się może również licznymi szczepami endemicznymi takimi jak Friulano czy Schioppetino.
Jedną z flagowych apelacji regionu jest DOC Colli Orientali del Friuli obejmująca wschodnie wzgórza przy samej granicy Italii, które są efektem milionów lat alpejskiej tektoniki i geomorfologii. Procesy te odcisnęły piętno w postaci złożonej i bogatej w minerały struktury glebowej, nazywanej w lokalnym dialekcie Ponca a charakteryzującej się naprzemiennie ułożonymi warstwami wapiennej gliny i piaskowca. Winorośl korzysta tu z łagodnie falującego krajobrazu gładkich wzniesień o średniej wysokości 400 m n.p.m. oraz naturalnej bariery od zimnych północnych wiatrów, którą stanowią Alpy Julijskie. Wina z Friuli przeszły jakościową metamorfozę i obecnie produkuje się tu wina nieoczywiste, bazując często na rodzimych odmianach winorośli, które są zazwyczaj lekkie, rześkie, aromatyczne (ale nie przesadnie), bez dojrzewania w dębowych beczkach.

 

Wina od Cantina Ca’Tullio

Winnica powstała jeszcze pod koniec XIX wieku, ale dopiero od lat 20- tych XX wieku nastąpił jej intensywny rozwój jako gospodarstwa rolnego. W tym czasie rodzina Tullio skupiła w budynkach produkcję różnych sektorów rolnictwa friulijskiego, obok winiarstwa, także przetwórstwo owocowo-warzywne, czy nawet produkcję tytoniu. Zmiany nastąpiły w latach 80-tych minionego wieku, kiedy w majątku pojawili się nowi właściciele. Do 1999 roku gospodarstwo przeszło kompletną reorganizację oraz szeroko zakrojony remont budynków. Powstała nowoczesna winnica, czerpiąca zarazem z charakteru zabytkowego obiektu (jednego z najpiękniejszych w regionie) i bogatej tradycji obszaru Akwilei, gdzie wino produkowane jest już od ponad 2000 lat.

Winnica Ca’Tullio łączy ze sobą tradycje z nowoczesnością. Wraz z rozwojem winiarni pod koniec XX w. rodzina Tullio zapoczątkowała produkcję win zgodnie z terroirstyczną wizją znad Akwilei. Korzystając z klimatu Adriatyku oraz zróżnicowania glebowego tworzą wina rześkie i mineralne. W ofercie Wineland, oprócz kultowego Prosecco znajdziecie wina z endemicznych szczepów z Friuli: Friulano oraz Schioppettino.
Catullio Friulano zaskakuje swoją aromatycznością, lekkością i orzeźwiającym charakterem. Zdecydowanie polecamy je na ciepłe, letnie wieczory. Z kolei Schioppettino to połączenie elegancji i powściągliwości, integracji i złożoność. Najlepiej posłuży tym, którzy wytrwale przebrnęli przez trudny dzień i z ulgą rozpłyną się w ciszy wieczoru.

 

  • CA’TULLIO PROSECCO D.O.C.

    SZCZEGÓŁY
  • CA’TULLIO FRIULANO

    SZCZEGÓŁY
  • CA’TULLIO SCHIOPPETTINO

    SZCZEGÓŁY
  • CA’TULLIO PINOT GRIGIO

    SZCZEGÓŁY
Producent miesiąca 03| 2020: Tenuta di Morzano

Producent miesiąca 03| 2020: Tenuta di Morzano

Oprócz doskonałej kuchni i malowniczych krajobrazów Toskania jest krainą słynącą przede wszystkim z wina. Pisząc o toskańskim winiarstwie nie sposób pominąć jednej z ikon tego regionu – Chianti.

Chianti jest najstarszym regionem winiarskim we Włoszech. Już w XIII wieku zanotowano w pismach kościelnych pierwsze wzmianki o produkcji tego wina (które najprawdopodobniej było białe!)

Historia Chianti

Chianti jest najstarszym regionem winiarskim we Włoszech. Już w XIII wieku zanotowano w pismach kościelnych pierwsze wzmianki o produkcji tego wina (które najprawdopodobniej było białe!) w okolicach miasteczek Radda, Castellina i Gaiole tworzących tzw. Ligę Chianti. Wino było produkowane przede wszystkim dla arystokratów, a winorośl uprawiano w okolicach ich posiadłości. Wraz z upływem czasu zaczęto produkować wina poza nieformalnie wyznaczonym terytorium. Duża ilość winnic oraz masowa produkcja spowodowały, że wina były marnej klasy. Ta tendencja utrzymywała się przez długi czas. Dopiero w XVIII wieku książę Kosma III Medyceusz w obawie przed rozszerzającą się produkcją słabej jakości win wydał rozporządzenie o utworzeniu granic apelacyjnych dla regionu Chianti. Jego decyzja zapoczątkowała dalsze zmiany w celu dążenia do produkcji jakościowych win. I tak kolejny monarcha Leopold August wprowadził szereg dekretów umożliwiających rozwój winiarstwa w regionie. Za jego rządów osuszono bagienne tereny i zasadzono w ich miejsce winorośl, obniżono cła na wino i zliberalizowana jego handel. W XIX wieku kontynuowano rozwój w przemyśle winiarskim. Włoski premier i enolog Bettino Ricasolego wydał broszurę z informacją o metodzie produkcji wina czerwonego w regionie, zgodnie z którą winnice w Chianti zostały objęte normami jakościowymi. Chianti musiało być produkowane z dwóch szczepów – Sangiovese i Canaiolo. Co prawda ta historia dotyczy przede wszystkim apelacji Chianti Classico, która przez wielu uważana jest za tę pierwotną i prawdziwą. Jednak wpływ nadania podstawowych norm apelacyjnych odczuł cały region. Od tej pory zaczęto produkować większą ilość win czerwonych niż białych. Do produkcji zaczęto używać przede wszystkim najpopularniejszego szczepu w regionie – Sangiovese, charakteryzującego się dużą kwasowością i szczodrym owocem. Z tego też względu wielu winiarzy używało do „zmiękczenia” Chianti około 20% białych odmian winorośli. Obecnie ta praktyka jest zabroniona, a dokładne normy jakościowe dla apelacji Chianti zostały, mimo wielu zmian spisane i wcielone w życie w 1996 roku. Zakładają one, że w produkcji Chianti oprócz Sangiovese można dodać maksymalnie 20% innych lokalnych lub międzynarodowych szczepów uprawianych w regionie. Od 2006 roku nie można w ogóle korzystać przy produkcji Chianti ze szczepów białych.

O Chianti i Sangiovese

Chianti usytuowane jest na malowniczych wzgórzach między Sieną a Florencją. Region podzielić można na dwie główne części: DOCG Chianti oraz DOCG Chianti Classico i trzy apelacje satelickie je otaczające: Chianti Rúfina i Chianti Colli Senesi, Chianti Colli Fiorentini. Wielu jednak nie pamięta o kilku mniej znaczących, ale produkujących często świetne wino takich jak Chianti Montalbano, Chianti Colline Pisane czy Chianti Montespertoli. Mimo dużego terenu w jakim produkowane może być Chianti oraz mnogości szczepów zarówno międzynarodowych (Caberneto Sauvignon, Merlot, Syrah) oraz regionalnych (Canaiolo, Colorino, Mammolo) wiodącym szczepem jest Sangiovese. Toskańscy puryści wyznają szkołę tradycyjną, która nie dopuszcza w procesie produkcji dodatku innych szczepów niż Sangiovese. Wina w 100% z tego szczepu charakteryzują się sporą kwasowością, jasnoczerwonym kolorem i mocnymi taninami. Takie wina często nadają się do picia dopiero po kilku latach. Są zatem idealne do starzenia. Z kolei szkoła modernistyczna wyznaje zasadę zmiękczania Sangiovese innymi szczepami. Wynika to przede wszystkim z chęci skrócenia czasu, w którym wino idealnie nadaje się do picia. Dodatkowo argumentują domieszkę innych szczepów bardziej przystępnym dla zwykłego konsumenta charakterem wina. Kolejną różnicą między metodami produkcji jest także użycie odmiennych rodzajów beczek. Tradycjonaliści używają dużych beczek tzw. botti, dzięki którym otrzymują wina bardziej taniczne, o mniejszej koncentracji i większej kwasowości. Z kolei moderniści używają mniejszych beczek tzw. barriques. Dzięki nim wina są bardziej łagodne, owocowe i krągłe. W zależności od upodobań warto zwrócić uwagę w jakich proporcjach producent kupażuje wino lub czy w ogóle to robi. Może to uchronić przed nietrafionym wyborem wina.

Chianti Montespertoli, wznoszące się na wzgórzach otaczających miasto o tej samej nazwie, jest najmniejszą podstrefą w Chianti DOCG.

Chianti Montespertoli

Chianti Montespertoli znajduje się w sercu malowniczej Toskani na południowy-zachód od Florencji. Od słynnej apelacji Chianti Classico oddziela ją południowe ramię obszaru Colli Fiorentini, które obejmuje tereny na południe od samej Florencji. Chianti Montespertoli, wznoszące się na wzgórzach otaczających miasto o tej samej nazwie, jest najmniejszą podstrefą w Chianti DOCG. Obszar ten ma specyficzny terroir, który jest idealny do uprawy winorośli – sprzyjający klimat, doskonałe gleby i topografia. Bogate wapienne gleby okazały się przydatne w uprawie Sangiovese, a słoneczne stoki regionu korzystają z dobowej zmiany temperatury, która zapewnia bujne, ale zrównoważone wina. Chianti produkowane w Montespertoli są z reguły kupażami i są bardziej skoncentrowane, o rubinowej barwie i mniejszej kwasowości niż wina z południa regionu. Dojrzewają w dębowych beczkach typu barrique o 3 miesiące dłużej niż zakładają normy apelacyjne dla DOCG Chianti. Takie subtelne różnice sprawiają, że są one powszechnie lubiane. Gotowe są do picia stosunkowo szybko, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby poczekać z nimi roku lub więcej. Wówczas będę mniej agresywne i jeszcze bardziej przyziemne. Zgodnie z przepisami DOCG obowiązującymi w Chianti. Wina w  Chianti Montespertoli muszą zawierać co najmniej 70 procent Sangiovese. Pozostała część może być mieszanką innych odmian czerwonych winogron: lokalne odmiany Canaiolo i Colorino są do tego powszechne, ale winiarze zaczynają przechodzić na bardziej międzynarodowe odmiany, takie jak Cabernet Sauvignon i Merlot.

Klimat i ukształtowanie regionu

Krajobraz Chianti wydaje się chaotyczny – liczne pagórki, bujna zieleń sprawiająca wrażenie dzikiej i rosnące dowolnie cyprysy. Brakuje w tym opisie tylko winnic, które gdzieniegdzie są wtopione w pejzaż regionu. Mimo, że zajmują znaczną część terenu Chianti, to chowają się w mnogiej roślinności. Klimat śródziemnomorski na ogół sprzyja jej rozkwitowi. Temperatury są umiarkowane, ale o dużej amplitudzie. Lata są suche i gorące, wiosny ciepłe, a jesień i zima łagodne i deszczowe. Wysokość temperatur różni się także względem położenia. Za chłodniejszą część regionu uznaje się okolice bliżej Florencji. Z kolei bliżej Sieny klimat jest cieplejszy. W zależności od miejsca uprawy winorośli, winogrona są bardziej mięsiste i sprężyste lub mniej. Szczep Sangiovese wdzięcznie reaguje na różnorodność klimatu.

 

Wina od Tenuta di Morzano

Winnica została założona w 1973 roku przez florenckiego architekta Luciano Mignolli. Posiadłość składa się z kilku nieruchomości przylegających do farmy Nonnonanni oraz dołączonych parceli. Dzisiaj posiadaczką 41 hektarów ziemi jest córka Francesca, a zarządcą winnicy jest od 19 lat Giacomo Benucci, który odpowiada za rozwój agroturystyki (coraz chętniej odwiedzanej przez Polaków). W 2015 roku Robert Parker przyznał Chianti Emilio aż 90 punktów. Winnica produkuje około 240 000 butelek wina rocznie.

  • TENUTA DI MORZANO CHIANTI NONNONANNI

    SZCZEGÓŁY
  • TENUTA DI MORZANO CHIANTI RISERVA IL QUARTO

    SZCZEGÓŁY
  • TENUTA DI MORZANO CHIANTI EMILIO SUPERIORE

    SZCZEGÓŁY
  • TENUTA DI MORZANO CHIANTI MONTESPERTOLI RISERVA

    SZCZEGÓŁY
Producent miesiąca 02| 2020: Le Vigne di Sammarco

Producent miesiąca 02| 2020: Le Vigne di Sammarco

Region Apulia to fascynujące połączenie unikalnej historii, kultury i oczywiście jednych z najlepszych potraw i win, jakie oferują Włochy. Dziś każdy miłośnik win zna ten region za sprawą Primitivo. Jednak mimo tysiącletniej kultury winiarskiej, wino z Apulii przez długi czas nie cieszyło się dobrą renomą.

Primitivo stało się symbolem apulijskich win. Odnajdziemy w nim nie tylko koncentrację i bogatą owocowość, ale także promienie słońca z południa Włoch.

W latach 60., kiedy włoskie wino przekształcało się w luksusowy napój, komercyjne winnice z północy zaczęły polegać na pełnych, ciężkich i niedrogich winach z Apulii i Sycylii, aby udoskonalić swoje kupaże i zaspokoić popyt. W ten sposób wina z południa stały się najbardziej znane z produkcji wina niebutelkowanego, dzięki czemu Sycylia i Apulia zyskały niepochlebny przydomek „piwnica Europy”. Zmiana ta osłabiła wiarygodność lokalnego producenta dobrego wina i stworzyła ogromny biznes wokół masowo produkowanego taniego wina – odwrócenie tej sytuacji zajmie prawie pół wieku. Płaski krajobraz pozbawiony naturalnej obrony na północnej linii brzegowej, sprawił że Apulia przez wieki była ofiarą piratów, powodując, że właściciele posiadłości wiejskich budowali masserie – ufortyfikowane farmy za dużymi murami. Gdy lokalni przedsiębiorcy przekształcili porzucone budynki w pensjonaty, winiarnie i hotele, Apulia zaczęła odżywać. Samorządowi ostatecznie udało się przekonać Rzym do promowania apulijskiej turystyki i rozwoju biznesu, wywołując napływ turystów i zapewniając firmom zachętę do inwestowania.
Lata dziewięćdziesiąte przyniosły nowe inwestycje wpływowych producentów wina, którzy mieli wystarczająco dużą siłę przebicia oraz środki, by promować wina z Apulii, umieszczając je w centrum uwagi na scenie światowej. Pojawił się również ruch młodych winiarzy. Internet stanowił portal komunikacyjny dla południowych producentów, aby rozmawiać z resztą świata o ich jakościowych Negroamaro, Primitivo czy Nero di Troia, którzy chcą pokazać światu, jak ciekawe mogą być apulijskie wina.

Apulia jest najdłuższym regionem Włoch, ciągnie się aż przez 450 km, co oznacza, że niełatwo odwiedzić wszystkie pięć głównych regionów winiarskich, od spieczonych południowych równin Salento, przez zielone wzgórza Valle d’Itria, po północne winnice Daunia. Istnieje prawie 30 obszarów DOP, wytwarzających doskonałe wina, bardzo często z odmian winogron unikalnych dla regionu, takich jak: Nero di Troia, Minutolo, Maruggio czy Susumaniello. Nie można oczywiście też zapominać o Primitivo, które jest podstawą przemysłu winiarskiego regionu.

Apulia ma stosunkowo gorący i suchy klimat, który jest łagodzony przez chłodne bryzy z otaczającej wody, w wyniku czego powstają wyraziste i pyszne wina. Niezwykle zróżnicowana geografia regionu produkuje wina, które są bardzo zróżnicowane. Letnie temperatury w Apulii mogą wzrosnąć do palących poziomów na Sycylii, czyniąc z czerwonego zamiast białego podstawę przemysłu winiarskiego, ale stoki Le Murge pielęgnują białe winogrona, takie jak Fiano i Verdeca. Najlepiej nie odwiedzać w szczycie lata (lipiec i sierpień), choć przewrotnie jest to popularny czas dla turystów z Rzymu, którzy chcą po prostu leżeć przy basenie i skwierczyć. Jest doskonały doroczny festiwal wina organizowany przez Borgo Egnazia, który zwykle odbywa się we wrześniu.

Apulia to raj dla miłośników ciężkich, pełnych, owocowych czerwonych win z gładkimi taninami i niezwykle delikatną kwasowością. Niezależnie od tego czy wybór padnie na popularne Primitivo czy mniej znane, lecz równie bogate w smaki i aromaty, wina ze szczepów Susumanielo czy Nero di Troia z pewnością będą zadowoleni z ich jakości.

Wina od Le Vigne di Sammarco

W samym sercu Apulii – tzw. „włoskiej pięty”, w małym miasteczku Cellino San Marco, rodzina Rizzello posiada 180 hektarów ziemi, gdzie winnice są cichymi opiekunami tradycji i terroir. Le Vigne di Sammarco pielęgnuje te wartości, utrzymując je przy życiu i stale rozwijając. Ziemia w nieustannie słonecznym Salento, gdzie delikatne podmuchy wiatru nadają winorośli zapach Morza Śródziemnego, była uważana za kolebkę wina w epoce klasycznej i zachowała swoje unikalne odmiany winorośli aż do dzisiaj. Każda odmiana winorośli jest głosem Salento. Przekonujące Negroamaro, zdecydowane Primitivo, wyraźna Malvasia Nera i przebojowe Susumaniello: rodzina Rizzello słucha ich uważnie już od czterech pokoleń. Popularność Primitivo oraz Salice Salentino powoduje, że rzadko która restauracja pomija te pozycje w swoich kartach.

  • SAMMARCO PRIMITIVO DI MANDURIA

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO ARCHÈE PRIMITIVO DI MANDURIA

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO PARVA CULPA NERO DI TROIA

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO ZIFA PRIMITIVO DI MANDURIA

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO SOMIERO SUSUMANIELLO SALENTO

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO MALVASIA BIANCA

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO NOTTETEMPO 100 BARRIQUE CHARDONNAY

    SZCZEGÓŁY
  • SAMMARCO PRIMITIVO DIADE

    SZCZEGÓŁY

Zapisz się do newslettera i otrzymaj 20% rabatu!

Bądź na bieżąco z naszymi nowościami i aktualnościami. Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj aż 20% rabatu na pierwsze zakupy!

Dziękujemy! Sprawdź skrzynkę pocztową i potwierdź subskrypcję.